Drugi tom trylogii „Wielkie Szkoły Diuny”
Stanęła w drzwiach bogato zdobionego gabinetu Salvadora w wyzywającej pozie, ze wzniesioną głową, piorunując męża spojrzeniem ciemnych, migdałowych oczu.
— Za cóż to poniżyłeś przedstawiciela mojej rodziny? — zapytała. — Nie miałeś żadnego powodu, by aresztować pana Davidę. Nie dano mu nawet szansy obrony!
— Dostał szansę udzielenia odpowiedzi na szczegółowe pytania — odparł Roderick. — Jego rozmowa z Quemadą była krótka, ale owocna.
Oczy Tabriny się rozszerzyły.
— Torturowaliście go? Żądam natychmiastowego widzenia z nim! Roderick odwrócił wzrok.
— Niestety, wina okazała się zbyt ciężka dla jego serca. Nie zniosło tego ciężaru.
Wygrana wojna z myślącymi maszynami uratowała ludzkość, ale też postawiła ją w trudnej sytuacji – kuleją wszystkie dziedziny, w których dużą rolę odgrywały komputery.
Na niechęci do zaawansowanej technologii zyskuje Szkoła Mentatów, w k