Oferty

(1)

Pozostałe oferty od najtańszej

Myśl jest bronią

Opis i specyfikacja

( )w kołach prawicowych Polonii londyńskiej zrodziło się zdanie i pogląd, że tak właśnie opracowane Rozważania, ujmujące w całość systematyczną podstawowe założenia określające istotę jednostki ludzkiej oraz jej stosunku do rodzących ją i kształtujących jej historyczny wyraz całości społecznych, stanowią, opublikowane w formie książkowej, ,,księgę stulecia". ( )Pospólstwo i tłum od wieków już gardzą zastanowieniem i myślą. Nienawidzą mędrców urastających myślą ponad poziom ich umysłowości i tępią bezlitośnie każdy wysiłek zmierzający do odradzania myśli w jednostce. "Karcących mędrców pospólstwo zawsze łajało. Lecz świadczących o prawdzie zawsze zabijało".

(Mickiewicz). ( )"Tajne organizacje są rynsztokiem, do którego spłynęły i w którym się zmieszały razem wszystkie krzywoprzysięstwa, nieuczciwość i bluźnierstwo, jakie się zawierały we wszystkich najohydniejszych herezjach ". (Grzegorz XVI w encyklice Mirari vos z dnia 15 sierpnia 1832; por. nadto encyklikę Leona XIII Humanum genus z dnia 20 czerwca 1884). ( ) "Człowieku! gdybyś wiedział jaka twoja władza! Kiedy myśl w twojej głowie, jako iskra w chmurze Zabłyśnie niewidzialna, obłoki zgromadza, l tworzy deszcz rodzajny, lub gromy i burze; Gdybyś wiedział, że ledwie jedną myśl rozniecisz, Już czekają w milczeniu, jak gromu żywioły. Tak czekają twej myśli - szatan i anioły:

Czy ty w piekło uderzysz, czy w niebo zaświecisz; A ty, jak obłok górny, ale błędny, pałasz, l sam nie wiesz gdzie lecisz, sam nie wiesz co zdziałasz. . . Ludzie! każdy z was mógłby, samotny, więziony, Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony. " (Mickiewicz, z Dziadów Części III ) Myśl jest bronią! A kto nią nie zawładnie prawidłowo i umiejętnie - tego rozłoży psychicznie i dobije ostrze myśli złej. ( ) Oto, co o książce "Myśl jest bronią" (wydanej po okrągłym stole w IW PAX, nasze wydanie jest oparte na wydaniu emigracyjnym) napisał w 1990 roku ks. prof. Michał Poradowski Głębokie przemiany, jakie zachodzą obecnie w Polsce rozciągają się także i na różne instytucje krajowe.

I tak,np. Instytut Wydawniczy Pax, znany do niedawna jako instrument propagandy komunistycznej wśród katolików,wydał jedną z najbardziej antykomunistycznych książek, jaką jest niewątpliwie praca Ks. Józefa Warszawskiego, MYŚL JEST BRONIĄ. Książka ta została napisana niemal natychmiast po tragicznym powstaniu warszawskim, w którym "Ojciec Paweł" (taki był wtedy jego pseudonim), zmuszony przez okoliczności, odegrał niebywale bohaterską rolę nie tylko jako kapelan, gdyż ". . . kiedy polegli wszyscy oficerowie. . . ostatniej nocy tzw.

Reduty Czerniakowskiej (z dnia 22/23 września 1944 r.) - gdy zabrakło dowódcy i reszta zgrupowania "Radosław" uległa dezorientacji i panice - objął dowództwo i uratował życie ok. 120 chłopcom i dzieczętom AK". A po powstaniu dzielił niedole, ból a nieraz i rozpacz deportowanych powstańców do Niemiec, nadal się nimi opiekując. To z tego historycznego bólu zrodzimy się owe "rozważania" nad niedolą Narodu, których główną "pieszczoną w marzeniach metą moich pisań i działań w dniach przedpowstaniowej konspiracji było stale: zjednoczyć podzielone i powaśnione niemało ośrodki podziemnej polityki polskiej w jedną całość myślową, w jakiś jednolity podmiot pojęć i zasad, który by mógł stanowić niezbędną a wspólną wszystkim podstawę do rozstrząsania ojczystych spraw i zagadnień"(s.16).

Pierwsze wydanie tej książki ukazało się drukiem w Solingen w 1947 r. , dla jeńców w obozie w Sandbostel i zostało przez czytelników nazwane "książką stulecia". I ją jest, niewątpliwie. Jest to bowiem książka zupełnie wyjątkowa tak w treści, jak i w formie. W treści, gdyż sobie samemu i swym towarzyszom niedoli, zwłaszcza tym załamanym psychicznie i moralnie, nie tylko z powodu klęski powstania, ile z klęski politycznej Polski, która, z jednej okrutnej i nieludzkiej okupacji, przeszła pod drugą, jeszcze okrutniejszą i bardziej totalitarną bez horyzontów i bez nadziei szybkiej zmiany.

Wystarczy przypomnieć, że kiedy Stanisław Grabski przyleciał z Londynu do Warszawy w 1945 r. , już na lotnisku wyznał, że nie ma żadnej nadziei na odzyskanie pełnej Niepodległości przed upływem przynajmniej dwudziestu pięciu lat; niestety, przeszło już pięćdziesiąc lat i Polska nadal niecierpliwie czeka na swe pełne Wyzwolenie. Ojciec Paweł w swej pięknej, mądrej i bogatej w treści książce pragnie nam wszystkim w Kraju i na Emigracji wskazać drogę wyjścia z tej sytuacji, a widzi ją przede wszystkim w "nowym człowieku", jakim powinien się stać każdy z nas pod wpływem nauki Chrystusowej i Jego Boskiej Łaski. Nie odrodzi się wielkość Ojczyzny i świetność jej minionych wieków, póki nie odrodzą się dusze polskie, póki każdy z nas nie przekształci siebie samego przez własny, świadomy, uparty wysiłek, aby stać się "nowym człowiekiem". Tematem tych codziennych rozważań w okresie Adwentu - przepięknie ujętych, gdyż zbogaconych zdumiewającą syntezą prawie całej twórczości literackiej Narodu, w której wyraża się narodowy instynkt, głębia i piękno kultury,a zarazem i tragizm dziejów Ojczyzny, a także uzupełniony mądrością dwutysięcznej myśli chrześcijańskiej Kościoła - jest właściwie zorientowanie czytelnika wobec istniejących w kulturze europejskiej trzech zasadniczych nurtów ideowych:

indywidualizmu, totalizmu i uniwersalizmu. Spełnienie marzeń indywidua-listycznych - to Max Stirner. "Ja" i' tylko "ja" - a inni o tyle tylko, o ile dla mnie. Każdy sobie - byle jak najwięcej, ale dla siebie tylko ruchem odśrodkowym w bezmiar osobistych szałów. Spełnienie pragnień totalistycznych - to Huxleya "Nowy wspaniały świat".

"Każdy jest wchłaniany - i tylko wchłaniany przez całość społeczna. Nikt nie ma dla siebie nic. Nikomu w niczym nie wolno być sobą" (s.156). Uniwersalizm zaś (pozwalam sobie dodać do wykładu Autora), jak na to wskazuje semantyka: uni-versum, uni-versitas, czyli jedność w wielości, to zauważona już przez Arystotelesa rzeczywistość oczywista stworzonego świata, a odbijająca się w człowieku-osobie i w społeczeństwie ludzi-osób, czyli system, w którym człowiek-osoba jest częścią większej całości:

rodziny,narodu, ludzkości, a także, w czasach Chrześcijaństwa, częścią Kościoła, czyli Ciała Mistycznego Chrystusa, będąc bowiem chrzęścijaninem pielgrzymem (Homo Viator), ku szczęściu wiecznemu w Domu Boga Ojca. Niestety, dzięki nieszczęsnej Rewolucji Francuskiej, w całej Europie, a nawet w ostatnim pięćdziesięcioleciu także i w Kościele, nastąpiła dezorientacja: jedni poszli za indywidualizmem, czyli za egoizmem, żyjąc jak prosie, tylko dla siebie; inni poszli za totalizmem,czyli dali się pochłonąć przez Państwo, tracąc swą godność ludzką człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boże, a więc i możność rozwoju swej osobowości, a tylko niewielu idzie właściwą drogą uniwersalizmu. A dezorientacja ta została spowodowana głównie przez fakt, że z Rewolucji Francuskiej zrodziła się nie tylko rewolucja komunistyczna, ale także i dwa rodzaje demokracji: demokracja liberalna z ohydnym kultem człowieka, który usiłuje zająć miejsce kultu Boga i demokracja totalitarna, z niemniej ohydnym kulten religijnym społeczeństwa i Państwa, a obie oparte na bałamutnej myśli politycznej J.

J. Rousseau, interpretowanej totalistycznie przez Babeuf. Nie wyjdziemy z naszej tragedii narodowej dopóki nie wejdziemy na drogę uniwersalizmu, bo tylko uniwersalizm, zwłaszcza w interpretacji poprawnego tomizmu, szanuje godność człowieka i gwarantuje mu odpowiednie warunki dla rozwoju swej osobowości w rodzinie, w Narodzie, w Państwie i w Kościele . To ta myśl jest bronią; bronią, którą można wywalczyć pełną Wolność i Niepodległość Ojczyzny, a także szczęście i sens życia każdej osoby. Niechaj więc to drugie wydanie tej pięknej, mądrej i świetnie napi