Oferty
(2)Pozostałe oferty od najtańszej
Opis i specyfikacja
Warszawa, lata 30. XX wieku. Tajemnicze zniknięcia osób, brutalne morderstwa, zamachy bombowe, przebiegli zbrodniarze - wszystko, z czym Bernard Żbik musi się mierzyć w codziennej pracy w Urzędzie Śledczym. Tym razem genialny detektyw oraz jego nieodłączny asystent Adam Billewski zmierzą się z serią spraw, w których muszą wykorzystać swój spryt i wieloletnie doświadczenie, a czasem liczyć jedynie na szczęśliwy przypadek. Czy jednak rzeczywiście tym razem będą to tylko Małe Gry$424 Osławione zdolności Żbika zostaną wielokrotnie wystawione na ciężką próbę, szczególnie, gdy będzie on musiał rozwiązać zagadkę tajemniczego ducha czy zapobiec rewolucji w Afryce. Małe gry Bernarda Żbika Pierwsze wydanie książkowe Fragment książki: - Czemu mnie pan łapie za rękę$425 Czy to należy do urzędowych czynności$426 - Nie - uśmiechnął się. - Ale nic nie rozumiem i chciałem przekonać się, czy pani nie jest zjawą. - Teraz ja powinnam spojrzeć na pana, jak na obłąkańca i zapytać: Więc pan jednak wierzy w zjawy, aspirancie policji śledczej$427 - A to mnie pani zjadła z kościami. Brawo! - Musimy jednak być poważni - umyślnie naśladowała jego poprzedni ton. - Chcę złożyć zameldowanie, po to tu przyszłam. A więc ja nie wierzę w duchy, policja nie wierzy w duchy, a jednak moje zameldowanie musi brzmieć: W moim domu grasuje duch i proszę władze o wzięcie mnie w obronę. Patrzył na nią długo i poważnie tym razem. Nie przypuszczał, aby kpiła. Ale on nie mógł przecież zanotować w protokole zameldowania słowa: "duch". Ono nie jest przewidziane w procedurze.
