Oferty

(2)

Pozostałe oferty od najtańszej

Dom tajemnic
Alek Rogoziński Dom tajemnic outlet

Opis i specyfikacja

Dwójka przyjaciół, Dominika i Mariusz, dostaje zaproszenie do wzięcia udziału w reality-show. Wraz z dziesiątką innych gwiazd trafia do naszpikowanego pułapkami domu-labiryntu. Zadaniem uczestników programu jest rozwiązywanie kolejnych zagadek kryminalnych, które doprowadzą ich do znalezienia ukrytego w domu skarbu. Kiedy jednak wydarza się morderstwo, a celebryci tracą łączność ze światem zewnętrznym, ważniejsze od wygranej stanie się ocalenie życia. Tym bardziej, że morderca nie zamierza poprzestać na jednej ofierze...

"Dom tajemnic" to dwunasta książka w dorobku autora zwanego Księciem Komedii Kryminalnej, znanego z łączenia klasycznej fabuły kryminalnej z dużą dawką czarnego humoru.

"- Co tam się dzieje$71! - krzyknęła Stefania, zbliżając się do telewizora tak, jakby miała nadzieję wskoczyć w ekran i tym sposobem przenieść się na miejsce zdarzeń.

- Nie mam pojęcia - powiedziała równie zaskoczona Iwka. - Ale chyba to nie jest naprawdę...

- Przecież widzisz, że temu pisarzowi coś się stało! - Mama Miśki machnęła ręką w stronę telewizora, na którym w tym momencie obraz zastąpiła czerń. - O, proszę. Tylko tego nam brakowało. Mówię ci, że wydarzyła się tam jakaś tragedia! Przeczuwałam to od samego początku!

- Ale może tak było zaplanowane - usiłowała ją uspokoić Iwka, mając przy tym świadomość, że nic z tego, co zobaczyły przed chwilą na ekranie, nie wyglądało na wyreżyserowane. - Za chwilę pewnie ktoś nam to wszystko wyjaśni. Spokojnie...

Stefania poczuła, że oto nadarza jej się rewelacyjna okazja, aby bezkarnie pohisteryzować, i oczywiście postanowiła ją w pełni wykorzystać, żałując tylko, że ma tak nieliczną, bo zaledwie dwuosobową, widownię.

- Jak mam być spokojna, skoro na moich oczach giną ludzie! - krzyknęła, przykładając sobie teatralnym gestem rękę do serca. - A tam gdzieś... - skinęła głową akurat w odwrotnym kierunku, niż trzeba było. - ...jest Miśka. I Mario! Jeśli coś im się stanie, to ja tego nie przeżyję!

Nagle wpadła na znakomity pomysł, jak odegrać resztę tego dramatycznego przedstawienia przy nieco większym audytorium.

- Ruszmy im na pomoc! - zaproponowała. - Zwołajmy ludzi! Weźmy pochodnie i idźmy tam szybko! Cały Klin!

Choć owe ostatnie dwa słowa przekładały się w istocie rzeczy na kilkanaście osób, które w przeciwieństwie do Stefanii wydawały się zdrowe psychicznie, to i tak Iwka wpadła w panikę, że mama Miśki zdoła je przekonać do swojego szaleństwa. Wizja wszystkich uczestników tej wyprawy ginących w ciemnościach, wciągniętych w bagna, pożartych przez niedźwiedzie, ewentualnie rozszarpanych przez wygłodniałe wilki dodała jej sił.

- Zwariowałaś$72! - zaprotestowała stanowczo, starając sobie zmazać sprzed oczu obrazek, na którym z bagna wystaje już tylko kawałek jej ręki trzymający kurczowo dogasającą pochodnię. - To nie są średniowieczne łowy! Uspokój się!

W telewizorze pojawiła się uśmiechnięta twarz Tomka Ciachorowskiego, tłumaczącego, że wystąpiły problemy techniczne, i uspokajającego, że niebawem Tele-Pol powinien znów połączyć się z ,,Domem tajemnic".

- Sama widzisz, to tylko problemy techniczne - skwitowała Iwka. - Za chwilę wyjaśnią, co się stało!

Stefania popatrzyła na nią jak na kosmitkę.

- Czy ty, dziecko drogie, nie szłaś ostatnio pod jakąś starą kamienicą i nie spadła ci z góry na głowę cegiełka$73! - zapytała z oburzeniem. - Czy twoim zdaniem wyglądam na tak naiwną, żeby wierzyć w to, co podaje telewizja$74! Przecież sama wiesz, że nikt tam nigdy słowa prawdy nie powiedział! Same kłamstwa! Nie tak dawno przez pięć minut słuchałam, że kolejki do lekarzy są już przeszłością, a jak stary Walusiak spadł z drabiny, skręcił nogę i pojechał na ostry dyżur, to czekał tak długo, że wreszcie ze zmęczenia zasnął, zsunął się z krzesła i do kompletu złamał sobie rękę. Dobrze, że go potem od razu go przyjęli, bo jakby jeszcze dłużej czekał, to nie wiadomo, czy wyszedłby z tego żywy! Albo też gadali, że pociągi będą szybsze i połączenia lepsze, a z Ciechanowa do Krakowa bezpośrednie InterCity sześć godzin jedzie! Toż to książę Siemowit III, co to u nas zamek postawił, szybciej by tę trasę na kulawej chabecie pokonał! Ich zdaniem masło niby tanieje, a w ,,Społem" kostka tak droga, że gdy człowiek bierze kilka na wypieki, to się zastanawia, czy nie trzeba będzie zastawić chałupy. Sama tylko propaganda w tej telewizji! Teraz też nic się nie dowiemy. Trzeba działać!

Iwka rzuciła okiem na ekran, na którym seksowny gospodarz ,,Domu tajemnic" rozmawiał z jakąś kobietą ubraną w rzeczy sprawiające wrażenie zdartych ze stracha na wróble, i najwyraźniej nie kwapił się do wyjaśnienia tego, co przed chwilą wydarzyło się na ekranie. Po paru minutach wygłosił, wyraźnie czytane z telepromptera, oświadczenie, że z powodów awarii na łączach dzisiejszy odcinek show zostanie powtórzony jutro oraz że uczestnikom nic nie zagraża, a wszystkie ,,niepokojące obrazy" były wcześniej zaplanowane. Obiecał też, że jutrzejszy odcinek przyniesie ,,kolejne niespodzianki" i ,,zapewni wszystkim podobną dawkę emocji", po czym się pożegnał, a na ekranie pojawił się blok reklam z Robertem Lewandowskim, zachęcającym do kupienia z grubsza rzecz ujmując wszystkiego. W tym momencie Iwka pojęła, że Stefania ma rację. Jeśli w show wydarzyło się coś niespodziewanego, najwyraźniej marna była nadzieja, że stacja szybko to wyjaśni. Przez chwilę podumała, co robić, po czym wyciągnęła telefon i z listy kontaktów wybrała Maćka. Zdziwiła się, słysząc w głośniku komunikat: ,,Nie ma takiego numeru", ale pomna tego, że czasem sieć komórkowa robi takie numery, wybrała go jeszcze raz, a potem kolejny.

- Dobrze... - powiedziała powoli, zwracając wzrok w stronę wachlującej się z boleściwą miną ,,Urodą Życia" Stefanii. - Mój znajomy z Tele-Polu wyparował. A właściwie jego komórka. W komunikat przeczytany przez Ciachorowskiego też nie wierzę. Możemy się zastanowić, co robić$75

- Jak to co$76 - Stefania odłożyła ,,Urodę Życia" do gazetownika. - Ruszamy do ,,Domu tajemnic"!"

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.