Oferty

(1)

Pozostałe oferty od najtańszej

Trucizna, czyli jak pozbyć się wrogów po królewsku

Opis i specyfikacja

Fascynująca podróż przez historię śladami trucizny Walka o władzę od lat jest ściśle związana z truciznami. Strach przed zgubnym działaniem trucizn, które mogły być podane w przeróżny sposób był powszechny wśród członków królewskich rodów. Korzystanie z rogów jednorożca, antidotów wypróbowanych na skazańcach czy z usług testerów jedzenia były niesamowicie powszechne jako sposoby zapobiegawcze. Często również słudzy nosili bieliznę, korzystali z nocników czy oblizywali sztućce monarchów. Mimo tych wszystkich sposobów władcy nie dostrzegali tego, że trucizny występowały w ich życiu na co dzień w rzeczach, których za niebezpieczne nie uważali.

Normą było, że mężczyźni wcierali w łysiejące miejsca zwierzęce odchody i że kobiety używały kosmetyków z dodatkiem metali ciężkich, jak rtęć czy ołów. Nawet lekarze za skuteczne i bezpieczne uważali rtęciowe lewatywy czy maści z arszenikiem. Jednak mimo zakończenia panowania dawnych rodów trucizna nie została zapomniana. Niezmiennie jest ona obecna w najwyższych kręgach władzy, ale dzięki udoskonaleniom trudniejsza do wykrycia i co straszniejsze skuteczniejsza. Chętnie sięgają po nią współcześni dyktatorzy w walce ze swoimi politycznymi wrogami.

Wygląda więc na to, że trucizna wciąż żyje i ma się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Eleanor Herman odkrywa przed nami dzieje trucizny, jakiej nie znamy. Łączy w swojej książce świetną znajomość królewskich archiwów z najnowszymi odkryciami medycyny sądowej. Snuje opowieść o życiu w najwspanialszych europejskich pałacach o trujących kosmetykach, śmiercionośnych lekarstwach i okrutnych morderstwach.