Pomieszczone tu ,,eseje" krążą wokół jednego słowa: esse, $874$875$876$877$878, sein, być... I potykają się na progu partykuły przeczącej ,,nie", która wzbrania dostępu do zagadki ,,bycia". Wzbrania, udostępniając$879 Udostępnia, wzbraniając$880 I tak. I nie. Odpowiedź byłaby nie-tak-tem. Taktowne ,,jest" pytanie.
Podzielam pełne irytacji i rezygnacji zdziwienie Czesława Miłosza: ,,I po co zapisano stronice, tony, katedry stronic [...], jeżeli nie dodały nic do tego dźwięku: jest$881".
Po nic. I dlatego - ohne Warum - dokładam niewypaloną do cna cegiełkę do ,,katedry stronic", stroniczkę ze znaczkiem zapytania. I tak Nic nie wzruszy ,,tego dźwięku"...
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.