Oferty

(2)

Pozostałe oferty od najtańszej

The Mystery Of Sign. Mouthon
The Mystery Of Sign. Mouthon

Opis i specyfikacja

Charles Mouthon urodził się w 1626 roku a zmarł około roku 1699. Miejsce jego urodzenia oraz dokładna data śmierci pozostają po dziś dzień tajemnicą. Był uczniem lutnisty i kompozytora Dennisa Gaultier i początkowo mieszkał i tworzył w Turin, ale w roku 1678 przeniósł się do Paryża, gdzie był znany jako wirtuoz i nauczyciel gry na lutni. Niewiele jego utworów ocalało do dnia dzisiejszego - znamy jedynie dwie księgi jego kompozycji na lutnię solo rozsiane po kilku bibliotekach. Nieczęsto bywa też nagrywany - znam tylko jedno monograficzne nagranie jego lutniowych utworów, wielokrotnie wznawiane "Pieces de Luth" Hopkinsona Smitha (Astree Auvidis / Naive). Niemałą sensacją było odkrycie w opactwie w Krems przez prof. Fürlingera cyklu dziesięciu koncertów z inskrypcją "Concerto a 5. Dell Sign. Mouthon". Tym bardziej, że niewiele wiadomo o kontaktach kompozytorów francuskich z dworami austriackimi przed rokiem 1700. Znamy tylko jednego - był nim Geogr Muffat - który zaistniał i tworzył w Austrii Habsburgów siedemnastym stuleciu. Odkryte koncerty mają jednak zupełnie odmienny styl od tych Muffat - więcej tu wpływów włoskich, a i skład zespołu, na który są przeznaczone znamy ówcześnie tylko u kompozytorów ze słonecznej Italii. Tak, więc wypada nam - chociaż nie jest to potwierdzone - uwierzyć inskrypcji poświadczającej autorstwo cyklu koncertów.

Gunar Letzbor znany jest z badań i nagrań mało znanej muzyki barokowej. Dla wytwórni Symphonia zarejestrował cykl płyt prezentujący panoramę barokowej europy, zahaczył przy tym także o Polskę. Rzadko jednak sięgał po muzykę francuską. Sięgnięcie po ten cykl było jednak dla niego rzeczą naturalną. Podąża tutaj włoskim tropem podkreślając konotacje z tamtejszą muzyką. W jego interpretacji niewiele tu wpływów francuskich - wirtuozerskie podejście przywodzi raczej na myśl koncerty Vivaldiego niż francuskie kompozycje tamtej epoki. Brawura Letzbora zawsze czemuś tutaj służy (a nie zawsze miałem takie wrażenie słuchając jego wcześniejszych nagrań). Tak jest nawet w tych najbardziej szalonych partiach (drugie Allegro z szóstego koncertu czy pierwsze z ósmego), gdzie budują one silne kontrasty z następującymi po nich Adagio i Grave. Letzbor narzuca zresztą szybkie tempa - pełne dziesięć koncertów zmieścił w godzinie - przez co muzyka ma bardzo słoneczny, ale i pełen wdzięku charakter. Barok szalony - chociaż namysłu nad tą interpretacją z pewnością nie brakowało. Nagranie, które uwodzi od pierwszego taktu.
(Józef Paprocki)